white and black wooden quote board
25 sierpnia 2025

Niezbędnik Banknociarza.

W poprzednim wpisie (w którym podawałem powody, dla których warto zostać kolekcjonerem banknotów) pisałem, że zbieranie banknotów jest bardzo wdzięcznym hobby nie wymagającym dużych nakładów na start i utrzymanie kolekcji. Czas przedstawić na to konkretne dowody! W tym wpisie opiszę Ci co tak naprawdę potrzebujesz, aby zbierać i podziwiać stare polskie pieniądze.

 

Klaser/album - Niezbędne minimum na początek.

Tu nie będzie zaskoczenia. Oczywiście potrzebujesz klaser/album, w którym będziesz przechowywać swoje walory. Do klasera będziesz musiał włożyć również strony/karty/wkładki (zwał jak zwał) na banknoty oraz ewentualnie przekładki, czyli takie nieprzeźroczyste przegródki, które wkładasz pomiędzy karty, żeby przeglądając kolekcje nie widzieć innych kart poza tymi, na które patrzysz.

Osobiście korzystam z produktów marki Leuchtturm – wynika to z tego, że moim pierwszym klaserem był właśnie album Leuchtturm i kolejne chciałem mieć w tym samym stylu. Ale, że jestem gospodarczym patriotą, a Leuchtturm to marka niemiecka, to muszę wspomnieć również o alternatywie – polskich produktach marki SNumizmatyka. Za jakość produktów Leuchtturm mogę ręczyć – są świetne, natomiast co do SNumizmatyka, to nie będę się wypowiadał, ponieważ nigdy nie próbowałem.

Co lepiej wybrać?

Załóżmy, że na początek potrzebujesz klaser na 20 banknotów. Chcesz żeby wszystko wyglądało ładnie, więc pomiędzy karty będziesz wsadzał czarne przekładki.

Jeśli chodzi o klasery marki Leuchtturm, to masz do wyboru dwie opcje: album OPTIMA albo GRANDE. Seria GRANDE to po prostu większe albumy (295 × 335 × 70 mm), w których te duże banknoty będziesz mógł wsadzać poziomo, podczas gdy do albumu OPTIMA (250 x 280 x 65 mm) będziesz je musiał obracać o 90 stopni. To może Cię potem irytować w trakcie przeglądania kolekcji. Pamiętaj, że banknoty gradowane są umieszczane w twardych holderach co znacznie powiększa ich wymiary!

Gdy już wybierzesz wielkość albumu, będziesz musiał jeszcze wybrać jego kolor. Do wyboru są 4 klasyczne kolory i 3 metaliczne (przy czym słyszałem, że te metaliczne nie są już produkowane). Do każdego albumu dołączane jest eleganckie i sztywne etui.

Pamiętaj przy tym, że w przypadku Leuchtturm kupujesz „gołe” albumy – nie ma w nich kart ani przekładek, które musisz kupić dodatkowo. Ja osobiście lubię wsadzać banknoty do kart 2C, czyli dwa banknoty w jednej karcie. Do tego potrzebujemy kupić przekładki – tzw. przekładki ZWL. Pamiętaj, że jeżeli zdecydujesz się na serie GRANDE, to zarówno karty jak i przekładki są znacznie droższe!

Zakładając więc, że decydujemy się na standard, czyli zestaw Optima na dwadzieścia banknotów, musimy kupić album (ok. 139 zł), komplet 10 sztuk kart 2C (ok. 30 zł) oraz komplet 10 sztuk przekładek ZWL (ok. 21 zł). Czyli całość będzie nas kosztować ok. 190 zł.

Klaser Leuchtturm z futerałem.

W przypadku Optima duże banknoty trzeba wsadzać odwrócone.

A jak to wygląda w przypadku SNumizmatyka?

Zgodnie z informacją podaną na stronie producenta - czarny klaser na 100 banknotów z etui kosztuje 82,90 zł. Co ciekawe – w tej cenie jest już 34 sztuki kart na banknoty! Co więcej, na stronie producenta jest informacja, że domyślne karty można podmienić na inne, a więc możemy sobie zażyczyć 10 kart na 2 banknoty, tak żeby umieścić w nich nasze założone 20 banknotów.

Do tego musimy dodać przekładki. I tu znowu jest taniej niż u niemieckiego konkurenta, ponieważ za 10 sztuk przekładek zapłacimy jedynie 11 zł.

Podsumowując gdy zdecydujemy się na serie SNumizmatyka zapłacimy 93,90 zł, a więc ponad połowę mniej niż w przypadku Leuchtturm, a na dodatek mamy więcej kart na banknoty. Kurczę, nawet pisząc ten wpis zastanawiam się czy nie kupić takiego albumu tylko aby sprawdzić jak wygląda jego jakość. Jeżeli się zdecyduję na taki krok, to na pewno dam Wam znać na Banknociarz.pl!

 

Rzeczy opcjonalne, przydatne, bardzo mocno zalecane.

O ile bez odpowiedniego klasera nawet nie ma co myśleć o zakupie pierwszego banknotu, o tyle kolejne przedmioty nie są konieczne. Ale są bardzo zalecane, o czym zaraz się przekonacie.

1. Latarka do banknotów

To może Cię zaskoczyć, ale nie ma nic cenniejszego w trakcie zakupów stacjonarnych jak porządna latarka! Banknot, który w klaserze wygląda na UNC może okazać się słabym stanem trzecim jak tylko rzuci się na niego wiązkę światła i ujrzy liczne złamania papieru. Dlatego przed każdym zakupem należy koniecznie zobaczyć banknot „pod światło”, a także ze światłem bocznym, skośnym i światłem od góry!

Oczywiście można korzystać z tradycyjnych latarek lub opcji „latarka” w smartfonie. Ale ja gorąco polecam latarki, które świecą różnymi światłami i do tego mają wbudowane lampy UV (dzięki temu możemy również sprawdzić zabezpieczenia banknotu, a więc jego oryginalność). Sam korzystam z latarki Leuchtturm Holmes – nie jest to tania rzecz (zapłaciłem 175 zł), ale zwróciła mi się już wielokrotnie, gdy nie kupiłem lichego banknotu „udającego” UNC. Wiem że są też tańsze odpowiedniki tego urządzenia i wystarczy poszukać tzw. "latarki do bursztynów" na powszechnie znanych portalach zakupowych. Ale ja jestem bardzo zadowolony z mojego Holmesa 😊

Cena? W przypadku latarki UV Holmes to ok. 175 zł, natomiast inne zamienniki można nabyć już za 50 zł.

 

2. Cennik w wersji papierowej

Nie wyobrażam sobie zbierania banknotów bez posiadania aktualnego cennika. Bez niego nie jesteś w ogóle w stanie ocenić czy oferowany banknot jest tani, drogi czy w cenie rynkowej.

Osobiście korzystam z cennika online www.katalogbanknotow.pl. Ale tradycyjny, drukowany cennik też gorąco polecam (w szczególności ten Pana Grzegorza Gucwy). Dlaczego? Po pierwsze zdarzało mi się już kupować banknoty w antykwariacie na parterze starej kamienicy, gdzie po prostu nie było zasięgu. Po drugie – niekiedy biorę do ręki papierowy cennik i po prostu go sobie przeglądam jak zwykłą książkę. A że nie lubię czytać z ekranów, to taki cennik jest świetnym rozwiązaniem.

Cennik Pana Grzegorza Gucwy kosztuje aktualnie 70 zł.

 

3. Rękawiczki

Rękawiczki są niezbędne, aby nie ubrudzić/utłuścić oglądanego banknotu. Ale szczerze nie polecam rękawiczek bawełnianych – u mnie leżą nieużywane. Nie przylegają one idealnie do dłoni, co powoduje trudności z chwyceniem banknotu. Dodatkowo nie ma w nich odpowiedniego czucia – to tak jakbyś coś chwycił przez szmatę. I tu pojawia się problem, ponieważ o ile o łatwiej używać rękawiczek lateksowych, o tyle „doktryna numizmatyczna” mówi, że rękawiczek gumowych lub lateksowych nie powinno się w ogóle używać, ponieważ zalegające na nich substancje mogą przedostać się na walor. To już pozostawiam Twojemu osądowi, niemniej zakup rękawiczek to i tak koszt zaledwie kilkunastu złotych.

 

4. Lupa

Lup powiększających jest od groma. Wyłącznie od Ciebie zależy czy nabędziesz coś za kilkadziesiąt czy kilkaset złotych. Niemniej lupa zawsze Ci się przyda, nawet jeżeli masz sokoli wzrok. Niektóre elementy banknotu (w szczególności mikro zabezpieczenia) są po prostu niewidoczne dla gołego, ludzkiego oka.

 

5. Literatura

Jeżeli chcesz świadomie budować swoją kolekcję, a nie kupować pierwsze lepsze banknoty, to musisz mieć wiedzę. A wiedzy tej nie posiądziesz inaczej niż czytając książki. Dlatego gorąco zachęcam Cię do odwiedzenia strony Ciekawości i znalezienia rubryki „Literatura”, w której podaję przykłady fajnych pozycji dla każdego banknociarza.

 

Podsumowanie + inne fajne akcesoria dla kolekcjonera.

Jak widzisz kolekcjonowanie banknotów nie wymaga dużych nakładów w „sprzęt”. Już za dwie lub trzy stówki jesteś w stanie zaopatrzyć się w niezbędne minimum - klaser, latarkę, rękawiczki i lupę. Cennik i literatura jest wydatkiem tylko wtedy gdy chcesz mieć je w wersji papierowej.

Na koniec kilka tipów, które uatrakcyjnią lub ułatwią kolekcjonowanie. Istnieją malutkie stojaczki, na których można umieścić banknoty w holderach – efekt WOW gwarantowany. Można również zaopatrzyć się w pojedyncze folie na banknoty, które przydadzą Ci się w sytuacji wyciągania banknotów z albumu lub ich wysyłki. Zbieraj również wszelkiego rodzaju twarde deseczki lub kartoniki – bardzo przydadzą Ci się jako opakowanie, gdy zdecydujesz się sprzedać jakiś walor ze swojej kolekcji. Bardzo przydatną, ale niestety również bardzo drogą inwestycją jest… sejf, w którym będziesz przetrzymywał swoje skarby. Ale tym będziesz się martwić, jak Twoja kolekcja będzie już znacząca😉 Czego Ci bardzo życzę.

Zestaw banknociarza.

 

Pozdrawiam!

Banknociarz Adam

Chcesz skorzystać z treści zamieszczonych na Banknociarz.pl? Żaden problem, ale nie bądź łobuz i nie rób tego bez mojej wiedzy.

Dużo czasu poświęciłem, aby stworzyć tą stronę i byłoby super, gdybyś udostępnił moje treści za moją wiedzą i z oznaczeniem skąd je wziąłeś. Będę niezmiernie wdzięczny.

Kolekcjonowanie polskich banknotów to świetna frajda i moja pasja. Stworzyłem tą stronę, aby zebrać w niej wszystkie najcenniejsze informacje dla każdego początkującego kolekcjonera. Jeżeli chcesz wziąć udział w tworzeniu Banknociarz.pl to serdecznie zapraszam Cię do kontaktu!

Śledź Banknociarz.pl

Menu

Kontakt - pisz śmiało!

kontakt@banknociarz.pl

A website created in the WebWave website builder